X Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

13 stycznia 2002r.

 

Historia sztabów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy  w Świętochłowicach

 

Wszystko zaczęło się od mojego wstąpienia do Pokojowego Patrolu w kwietniu 2001 roku.

A dokładniej przez moją koleżankę która wysłała za mnie ankietę do Fundacji.  Po odbyciu szkoleń pojechałam na Przystanek Woodstock do Żar i tam spotkałam Jurka Owsiaka. W czasie jednej z nocnych wart zapytałam się Go jak zorganizować Finał w moim mieście.

Jurek Owsiak i Agata 'Mycha' Mraczek

Skierował moje kroki na strony Fundacji i powiedział że wszystko jest tam dokładnie opisane ale sam też udzielił mi kilku wskazówek. Po przyjeździe skierowałam swoje kroki do Ośrodka Sportu i Rekreacji „Skałka” a konkretnie do Damiana Kuchny .On podchwycił temat i poczuł klimat i tak zaczęło się to kręcić.  Zwróciliśmy się także o pomoc do Mariusza Szeremety – dyrektora Domu Kultury na Harcerskiej i tym sposobem „załatwiliśmy” lokal dla sztabu. Dalej wszystko potoczyło się już błyskawicznie .Pan Mariusz został dowodzącym sztabem, a ja małym „elfem” załatwiającym wszystko. Znalazły się również osoby które podchwyciły temat i pomogły nam znaleźć sponsorów, plakaty. Sama nie mogłam uwierzyć że rzeczywiście zaczyna się i będzie mieli pierwszy sztab w Świętochłowicach.

13 stycznia 2002 niesamowity dzień dla mnie i 100 wolontariuszy z Naszego miasta. 6 rano już  w Sztabie i tak się zaczęło. Wolontariusze przychodzili od 7.30 po identyfikatory i puszki nio i ruszyli w teren. Pieniążki były zbierane na terenie całego miasta jak i miast ościennych. A atmosfera w sztabie zaczynała się rozgrzewać sama nie wiem jak to się wszystko toczyło ciężko opisać emocje które mi towarzyszyły  w czasie całego dnia. Odbyła się licytacja gadżetów z Fundacji, dyskoteka na której licytowaliśmy również wyroby z masy solnej i obrazki przygotowane przez młodzież z Domu Kultury. A na terenie Domu wystawione zostały prace dzieciaków ze szkół Świętochłowickich. Praca w sztabie przebiegała sprawnie i z pełnym poświęceniem wszystkich „pracowników” Sztabu fenomenalna atmosfera jaka panowała w tym mroźnym styczniowym dniu dała się odczuć w każdej chwili i udzielała się Wszystkim nam zaangażowanym. A był to Finał szczególny bo X jubileuszowy no i oczywiście nie mogło na nim zabraknąć tortu urodzinowego który podzieliliśmy między wszystkie osoby znajdujące się w Sztabie i wszystkich wolontariuszy. Świetna zabawa towarzyszyła nam do końca dnia i Światełka do nieba, po którym zamknęliśmy działanie sztabu i kończyliśmy liczenie pieniążków, a było tego ponad 24 tysiące złotych !!! i wprost nie mogliśmy w to uwierzyć. I tego samego dnia postanowiliśmy że w następnym roku też zrobimy Finał w Świętochłowicach.